Mieliśmy kolejne przemeblowanie …teraz klateczka i cały nieład z nią związany stoją obok biurka …maluchy mają wiekszy „wybieg”
oczywiście jak na dobre przemeblowanie przystało wszystko zostało dokładnie naznaczone.
I znowu pachnie moczem..jak za starych dobrych czasów.
Nesia nieugięcie mi sie stawia …i gryzie przy każdej okazji
zlapana.jpg

a tak słodko i niewinnie wygląda, nie??

Zmieniliśmy też podłoże w klatce teraz króluje żwirek i wreszcie Kapiś nie ma obsikanych łapek..wszystko ładnie wsiąka a ja sprzatam dwa razy dziennie :) Oczywiście sypialna kuweta szyściutka ….;/
a ja poluje na promocje żwirku :P