BLOG KAPIEGO I NESECZKI

Poczytaj o miłości, przyjaźni i zazdrości w związku tej uszatej pary.

Kapi odszedł ...
Serce mi pęka z żalu kiedy to pisze .. dziś po 14 Kapi nas zostawił...
W czwartek dostał parażlizu .. rtg wykazało kamienie w pęcherzu moczowym i miedniczkach nerkowych. Dostał leki min. przecibólowe.. w piątek ponownie ale dziś rano czuł się bardzo źle .. około 13 dostał paraliżu .. umarł w drodze do weta.
Jeszcze w środę wesoło brykał .. nie dając żadnych znaków choroby.

Sekcja wykazała:
Kamica moczowa, zwyrodnienie nerek - podejrzenie ostrej niewydolności nerek.

wątroba - bez zmian
jelita- bez zmian
żołądek - bez zmian

nerka lewa - powiększona, koloru jasnobeżowego i na przekroju zwyrodniała, miedniczka wypełniona dużą ilością ropnego wycieku zmieszanego z piaskiem i kamieniami nerkowymi.
nerka prawa- na przekroju drobne cechy zwyrodnienia, miedniczka nerwowa wypełniona dużą ilością ropnego wysięku zmieszanego z piaskiem i kamieniami.

Nie było żadnych szans na uratowanie Kapiego .. odszedł tak szybko..

Wecia mówiła, że możliwe, że obecność samicy przedłużyła mu życie .. bo jedna z nerek już dawno przestała pracować.. a mimo to on normalnie funkcjonował...

Dopiero co wróciliśmy do blogowania a chyba się pożegnamy .. :( bez kapiego to już nie to samo ...

Blog zostanie na pamiątke ...

Niżej pare ostatnich zdjęć Kapiego .. żegnajcie ..












Żegnaj Kapiszonku.. moja mała kuleczko..


by kasia-k-n | 2005-05-29 00:17:09 | skomentuj! (66)
Wielki come back!!!!!!
Dzisiaj mru przypomniała mi o tym, że mam bloga
.... no może nie do końca ja ale moje króliki na pewno.
Mru była taka kochana, że pomogła zmienić jego wygląd. Mi się podoba a Wam??
Kapi z Nesią dalej się mocno kochają i coraz mniej kłócą. Wydaje mi się, że samiczka uspokoiła się. Obstawiam, że to przez linienie.. Nesia co 2, 3 miesiące linieje
A ją jej starannie ściągam futro w miejscach, gdzie rośnie nowe.. wtedy puch jest wszędzie udnosi się w powietrzu i opada jak płatki śniegu.. szkoda tylko, że nie topnieje.
Nesia dzielnie znosi te zabiegi ale nie ma wyjścia, nie żyje sama na tym świecie i nie tylko jej zator mam przed oczami widząc jak sama siebie myje i jak ją Kapi szoruje.
A Kapi na złość nie linieje .. nie rośnie mu nowe futro. Ale jak wiecie Kapi początkowo był beżowy i z każdym linieniem coraz bardziej ciemniał .. teraz jest taki matowy brązik i może mu odpowiada ten kolorek.
Nesia liniejąca

30 kwietnia był zlocik SPK oraz forum o doopie Marynie ...



Kapi z Nesią zostały porządnie wymiędolone przez uczestników spotkania .. Smocza zastosowała wszystkie możliwe sposoby, praktykowane na Sinusie (długouchej nie miniaturce) tarmosiła nawet kilkucentymetrowe uszka moich miniatur w taki sami sposób jak Sinusowe
Nawet Nesia dała się głaskać i dotykać .. zbiorowo obalono mój mit o agresywnej damie i za pewne poddawano w wątpliwość pochodzenie ran na moich rękach ..

Ooo kapi ziewa .. czas pobrykać.
słodkich snów .. i c.d.n
by kasia-k-n | 2005-05-19 00:08:08 | skomentuj! (9)
Dużo sie działo a czasu nie było na napisanie...
... znowu wstyd :( Ale sie rozgrzeszam bo pracowałam nad innymi stronami :D.

Nesia miała zator i to poważny.. wezwana o 22 w sierpniową sobote wecia powiedziała, że może nie przeżyć. Nesia dostała pół torbe leków, glukoze, parafine, jakieś sterydy.. mała przelewała sie przez ręce.
Zalana łzami siedziałam z nią do rana, pojąc i masując brzuszek. Moja dobra koleżnka dotrzymała mi towarzystwa do 3 nad ranem. Jak to mówią "prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie." Następnego dnia było juz lepiej ale bobów nadal niet. Dalej masowałam poiłam. I w końcu chyba pod wieczór zaczeły malusie pomazane "wyłazić"...
a dzień póżniej całe koraliki. Nesia miała sporo tej biżuteri w brzuszku. Czyżby Kapiszonek miał gest? i to jego futro?
No ale na szczęście wszystko ok :)
Niżej foteczki stworka poklejonego parafiną.






Ahia zrobiłam wymaz maluszkom i uszka mają czyściutkie :) Wecia sie śmiała, że moge nawilżać powietrze bo to pewnie od suchego powietrza skóra sie wysusza.
Ale zrozumiałam aluzje, że przeginam z opieką :P

no to kończe bo i tak póżno .. oby kolejna notka napisana była jeszcze w tym miesiącu.

by kasia-k-n | 2004-09-18 03:32:36 | skomentuj! (10)
Nowe oblicze bloga
Wszystko pozmieniałam. Wiem już jak sie operuje tabelkami ( mniej więcej :P).
I oto możecie oglądać nowe oblicze króliczego bloga.. ostatnio mocno zaniedbanego.

Dodałam linki do dwóch ważnych akcji "Apelu Rumburaka" i "Adopcji".
Miejmy nadzieje, że udam nam sie coś zmienić i znajdą sie osoby które myślą podobnie.

Wracając do króliczków...
Kapi ma chyba świerzba. W poniedziałek pojade do weci to sie okaże .. drapie strasznie uszy.. pojawił sie łupież. Ehh jak sobie przypomne zeszłoroczną walke z tym ustrojstwem.

Dokładnie tydzień temu Nesia poważnie mnie ugryzła :( . O 12 w nocy leciałam do apteki po lekarstwa. Rana już sie boi ale otacza ją silne stłuczenie.
A było tak ...
Kiedy wróciłam z Piastowa do domu, Kapi z Nesią wyczuły Kłapke i Kike, więc zaczeły sie gryżć. Chciałam je rozdzielić. Odgrodziłam poduszą i jak zwykle w takiej sytuacji postanowiłam Nesia wziążć na ręce żeby nie traktowała mnie jako wroga. Nieststy mała była szybsza i kiedy złapałam ją pod boczki ona wbiła zęby w moją ręke. Byłam w szoku bo zaczeła mi sie wgryzać i instynktownie ją przycisnełam a ona coraz głębiej mnie raniła...wtedy przypomniałam sobie, że trzeba ją puścić .. Po dwóch sekundach Neska odpuściła i drapiąć odskoczyła. Ja byłam ciągle w szoku, dlatego piersze co zrobiłam to wsadziłam ją do łazienki i patrzyłam jak przegryziona skóra nasiąka krwią w sumie tak strasznie nie bolało .. ale bałam sie, że mi nerw uszkodziła.
Wszystko sie goi ale blizna zostanie....
by kasia-k-n | 2004-07-18 03:34:36 | skomentuj! (9)
Nocne potworki :)
Ostatnio maluszki wogule nie są zamykane w klatce. Kapi coraz cześciej siusia do klatki ( tylko 30 % ląduje poza nią ) Nesia mniej niszczy.
Pod koniec dnia w maluszki wstępują dzikie bestie ...
Kapiszonek odbija sie na wersalce jak kangur, z impetem dokicajać do jej końców. Niekiedy przypomnina sobie o rytuałach godowych, i wyczynia tańce dookoła moich nóg.
Za to w nocy Nesia jest bardziej zaintereowana moją osobą. Siedzi na samej górze poduszki i łaskocząc mnie po twarzy swoimi długimi wąsami, króluje nad pokojem.
Nesia ukrywa swoje podskoki i zabawy. Szaleje tylko wtedy kiedy ja "nie patrze" .. na co mam swój sposób :>
Ustawiam na biurku lusterko i w jego odbiciu widze jak Nesiaczek wariuje kręcąc przy tym śmieszne łepkiem.

(Nowinka)
Nesia nie ucieka juz kiedy przechodze obok :)))))))))))) wogule !!!!!!
To niesamowite jak króliczki potrafią sie odwdzięczać za ofiarowaną im miłość.

by kasia-k-n | 2004-06-26 18:47:14 | skomentuj! (5)
Bardzooooo dawno nas nie było ...
Ehh nie dbam o naszego blogaska. Wstyd.
Co u Nas ??
3 tygodnei temu maluszki były ze mną na działce.
Sama zbiłam im zagrode. Nesia mi zwiewała i raz godzine ją łapałam aż w końcu sama wlazła do zagrody przez szparki w drewnianym płotku.
Sami zobaczcie jak sie bawiły.





Do tej pory wspominamy.
by kasia-k-n | 2004-06-14 00:16:39 | skomentuj! (7)
Szczepienia, waga i pokorna Nesia
11 marca moje maluszki zostały zaszczepione na myksomatoze ...Przez godzine drogi do weta na gazecie w transporterku nie było suchej plamki ..tak ją kapiś zmoczył. Nesia z białkami na wierzchu trzęsła sie tuląc do swojego faceta. Nesiaczek bardzo sie stresuje podróżami ..wydaje mi sie, że z pysia wycieka jej ślina..nosek jest bardzo wilgotny.
Po szczepieniu maluszki zostały zważone i mają równo po 1.90 ...mam nadzieje, że już nie pamiętają sposobu ważenia :/ bo by mnie znienawidziły do końca życia :/.
Póżniej wpadliśmy do Lucy ...maluszki musiały biedne siedzieć w transporterku ...bo by obsikały i obbobkowały gospodarza wykładzinke.
Nesie zmieniła ta wizyta, jakby dotarło do niej, że są inne króliczki. Siedziała cały wieczór cichutko a teraz już mniej sie boczy i warczy. Może uda mi sie jeszcze gdzieś je zabrać na wycieczke ..i Nesieczek mi spokornieje do reszty. :)

by kasia-k-n | 2004-03-14 10:39:07 | skomentuj! (12)

 
BLOG KAPIEGO&NESECZKI

WAŻNE AKCJE


Króliczy Webring
Strony o Królikach


pozostałe
Forum o doopie

blogi
Blog Gośka i Pat
blog serducha i luckiego
blog iskierki, gambita i pędzla
blog Mortyshi

linki do króliczych stronek
Strona Stowarzyszenia Pomocy Królikom informacje o organizacji, porady odnośnie opieki nad królkami, artykuły, wydarzenia.
Forum Stowarzyszenia Pomocy Królikom
Ulpu site
Króliczkowo z Funią i Niuniusiem
Strona Frankiego
Stronka Króliczka Eryka
Strona Pyzy
Strona Czupurka
Króliczy Green Bar
Strona Funi i Tufika
Apel Rumburaka
ADOPCJE KRÓLICZKÓW
nasza stronka :D Stronka Kapusia i Nesi
stronka sinuska
kubeczkowa strona
Króliczy serwis adopcyjny
KRÓLICZE FORUM
Vetserwis weterynarze specjaliśći on-line
uszata strona
królicza stronka





ARCHIWUM
2005
maj
2004
wrzesień
lipiec
czerwiec
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
październik
wrzesień
sierpień
lipiec


blog.pl

Napisz do nas